|
Szanowni
Państwo, Drodzy Rodacy!
Europa potrzebuje Polski. Polska potrzebuje Europy. Wejście w struktury
Unii Europejskiej na równych prawach z innymi państwami jest dla naszego
Narodu i innych bratnich narodów słowiańskich jakąś dziejową
sprawiedliwością, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy -
mówił Papież Polak, Jan Paweł II, do nas i wszystkich Europejczyków 18
maja na placu św. Piotra.
Przypominam te słowa Ojca Świętego - wielkiego człowieka, wizjonera, który
tak bardzo wpłynął na przemianę oblicza naszej ojczystej ziemi, ale i
całego kontynentu i świata - w przededniu narodowego referendum. Wobec tej
wielkiej sprawy - naszej przyszłości - nie możemy być obojętni!
Zadecydujemy o losie naszej Ojczyzny. O perspektywie naszych dzieci i
wnuków. Wypełnimy patriotyczne zobowiązanie wobec tych Polaków, co byli
przed nami, i tych, którzy przyjdą po nas.
To nie będzie decyzja, która zapadnie gdzieś ponad naszymi głowami. To my
- wszyscy polscy obywatele - ją podejmiemy. W najbardziej demokratycznej
procedurze - ogólnonarodowego referendum.
Postarajmy się spojrzeć daleko. Dalej niż obecna sytuacja w kraju. Dalej
niż sympatie czy niechęci do dzisiejszych partii czy polityków. Dalej niż
codzienne kłopoty, rozczarowania i złość. Ponad zmęczeniem i frustracją.
Spójrzmy wokół - gdzie jako kraj chcemy mieć przyjaciół i partnerów; kto
szeroko i szczerze otwiera nam wrota do korzystnej i partnerskiej
współpracy.
Drodzy Państwo!
Przez ostatnie tygodnie spotykaliśmy się i rozmawiali ze sobą w Płocku,
Gronowie, Toruniu, Osięcinach, Ciechocinku, Jędrzejowie, Bielsku-Białej,
Kaliszu, Gorzowie, Wrocławiu, Warszawie, Rybczewicach, Olsztynie,
Białymstoku, Bochni, Słupsku, Góraszce, Chorzowie, Barzkowicach, Drawsku
Pomorskim, Krakowie, Rzeszowie, Zdunach, Łowiczu, Głogowie,
Kędzierzynie-Koźlu i Gnieźnie.
Byłem w każdym województwie. Starałem się odpowiadać na pytania, uważnie
wsłuchiwałem się w opinie o lokalnych problemach. Wiem, jak trudno jest
żyć w wielu regionach Polski. W Państwa słowach i oczach była i obawa, i
nadzieja. Przekonałem się, jak bardzo jej potrzebujemy.
Chcę serdecznie podziękować tak wielu organizacjom pozarządowym, ruchom
społecznym, regionalnym, młodzieżowym oraz partiom politycznym od lewicy
po prawicę za wielki wysiłek poinformowania rodaków i szczerą z nimi
debatę. To był naprawdę szeroki ruch ponad podziałami.
Panie i Panowie!
Wchodząc do wspólnej Europy, mamy szansę na przyspieszenie rozwoju
gospodarczego, usprawnienie państwa, podwyższenie poziomu życia obywateli.
Dobre perspektywy otwierają się przed wsią i rolnictwem. Zwiększy się
wsparcie finansowe dla samorządów. Rozbudowana zostanie infrastruktura,
powstaną nowe miejsca pracy, zyska nauka i edukacja. Lepiej zadbamy o
przyrodę.
Polska w Unii to umocnienie zdobyczy naszej demokracji i rządów prawa.
Europejskie normy sprzyjają przejrzystości instytucji publicznych i
procedur. Powstanie więc szansa na sprawniejszą administrację, na
skuteczniejszą walkę z korupcją, na więcej bezpieczeństwa na naszych
osiedlach i ulicach. Nastąpi rozwój społeczeństwa obywatelskiego.
Najwięcej zyskać mogą regiony biedne i słabo rozwinięte. Kierując się
zasadą solidarności, Unia dba o stopniowe wyrównywanie poziomu życia w
krajach członkowskich. W tej wspólnocie naprawdę liczy się człowiek. Każdy
człowiek, bez względu na zamożność i miejsce zamieszkania, swoją tradycję,
obyczaje, znajomość języków obcych. W Unii, tym europejskim wspólnym domu,
jest miejsce dla nas wszystkich!
Szanowni Państwo!
Oczywiście, trzeba mieć poczucie realizmu. Unia Europejska nie jest rajem
na ziemi ani lekarstwem na wszystkie polskie bolączki. Wiem, że wiele osób
ma wątpliwości, pytania, obawy związane z nowym, nieznanym albo słabo
znanym.
Ale w takich wypadkach proponuję - uwierzmy faktom. Unia sprawdziła się.
Od ponad pół wieku jest skutecznym pomysłem na Europę bezpieczną, bez
wojen, szanującą prawa i godność człowieka, silną solidarnością
europejskich narodów. Kto wszedł do Unii, ten nie stracił, a zawsze
zyskał. Pokazuje to historia krajów, które przed laty były w niewiele
lepszej od nas kondycji: Irlandii, Grecji, Hiszpanii czy Portugalii. Ich
sukces jest niepodważalny. Dlatego mogą być dla nas dobrym przykładem i
pomocą w wyborze drogi dla Polski.
Zastanówmy się również, jaka jest alternatywa? Co czeka Polskę poza Unią?
Miejmy wyobraźnię.
To prawda, że "nie" dla Unii nie oznacza natychmiastowej klęski
gospodarczej czy kryzysu finansów publicznych. Ale w dłuższym czasie
oznacza utratę możliwości rozwojowych, szans na dotacje, inwestycje,
postęp technologiczny, bezpośredni dostęp do jednego z największych rynków
na świecie. Oznacza niemoc w rozwiązaniu poważnych problemów, takich jak
bezrobocie czy ubóstwo, oznacza zepchnięcie Polski raz jeszcze w dziejach
na margines gospodarki europejskiej.
Polska poza Unią zmuszona będzie rozwiązywać swoje liczne problemy
ekonomiczne i społeczne sama. Skomplikuje się nasza sytuacja
międzynarodowa - znajdziemy się bowiem w szarej strefie, zawieszeni między
Zachodem i Wschodem. Zmniejszy się nasza wiarygodność polityczna i
gospodarcza. Wiele z rosnącego dzisiaj dorobku Polski na arenie
międzynarodowej może zostać zaprzepaszczone.
Wierzę jednak, że Polacy, tak ciężko doświadczeni przez historię, wybiorą
rozwój a nie marazm; nowoczesność a nie zacofanie, otwartość a nie
izolację. Że postawią na Polskę, która równa do najlepszych, ma silnych
partnerów i zdobywa coraz większe uznanie w świecie.
Panie i Panowie!
Zwracam się do starszego pokolenia: wejście Polski do Unii będzie sprzyjać
dobremu wykorzystaniu Państwa pracy, dorobku w budowaniu polskiego domu,
zyska na tym Ojczyzna, Wy sami, Wasi następcy. Zwracam się do ludzi
młodych: w zjednoczonej Europie otwierają się przed Wami ogromne
możliwości, aby znaleźć pracę, rozwijać się, iść za swoimi marzeniami. Ze
szczególnym apelem zwracam się do polskich rolników. Będziecie Państwo
grupą społeczną, która od razu otrzyma wymierne wsparcie finansowe. To
droga do modernizacji gospodarstw i rozwoju polskiej wsi. Znając Waszą
pracowitość i zaradność - jestem pewien, że będziecie umieli to
wykorzystać.
Zachęcam i proszę, abyście Państwo poszli w najbliższą sobotę i niedzielę
do lokali referendalnych - i zagłosowali na "TAK". Ale zwracam się o
uczestnictwo również i do tych, których nie przekonały moje argumenty,
którzy mają zdanie odmienne i chcą zagłosować na "NIE". Choć nie podzielam
Państwa opinii, szanuję ją. Uczyńmy wszystko, aby udział w referendum był
jak największy, aby było ono rzetelnym odbiciem poglądów Polaków. Było
dowodem naszej demokratycznej dojrzałości.
Szanowni Państwo!
Trzeba również dziś powiedzieć - życie nie kończy się na referendum. W
Polsce musimy podjąć wiele działań, które wzmocnią gospodarkę. Które
sprzyjać będą zmniejszaniu bezrobocia, ograniczaniu biedy, eliminowaniu
korupcji, uzdrowieniu naszego życia publicznego. Z tego zadania nie zwolni
nas ani korzystny wynik referendum, ani perspektywa uczestnictwa w Unii
Europejskiej. Tę pracę musimy wykonać sami, tu i teraz.
Dlatego już w pierwszych dniach po referendum rozpoczynam konsultacje z
przedstawicielami głównych sił politycznych, dotyczące rozwiązywania
najpilniejszych problemów. Chodzi o podjęcie takich decyzji, które
sprawią, że Polska przystępować będzie do Unii jako państwo zdrowe, jak
najlepiej wykorzystujące wielki potencjał swojego społeczeństwa.
Panie i Panowie! Rodacy!
Obecność Polski w Unii będzie naturalną kontynuacją naszej historii i
tradycji, naszego dziedzictwa tysiąca lat w europejskim kręgu. Będzie
dowodem wierności sobie, polskiej drodze, którą nasz naród wybrał przez
zryw "Solidarności" i pierwsze wolne, demokratyczne wybory przed 14 laty.
Będzie dopełnieniem dzieła porozumienia Polaków, które dokonało się przy
"okrągłym stole". Nada jeszcze większy sens wszystkim reformom, za które
zapłaciliśmy wielką cenę wysiłku i wyrzeczeń, ale które przynoszą i w
przyszłości będą przynosić Polsce dobre owoce.
Niepodległa Rzeczpospolita, polski naród, pielęgnując przez wieki swoją
tożsamość i kulturę, walcząc o wolność swoją i innych, zasłużył na godne
miejsce. Na to, by stać się współautorem przyszłości Europy, ważnym
budowniczym jej konstrukcji w XXI wieku.
Ciężką pracą, odwagą i konsekwencją stworzyliśmy sobie wielką, historyczną
szansę. Otworzyliśmy drzwi do świata, o którym marzyły całe pokolenia
Polaków. Tylko od nas teraz zależy, czy przestąpimy ten próg.
Mówiąc "tak" dla Europy, powiemy "tak" dla dobrej przyszłości!
Stawiając krzyżyk przy słowie "tak" zapewniamy pomyślność sobie i
następnym pokoleniom.
Powiemy "tak" dla korzystającej z pokoju i rozwoju - Polski!".
Tekst za
P.A.P. 05-06-2003
|